Jeśli chodzi o elektronike DIY to pierwszy był wzmacniacz na TDA 2003 w pająku, który mimo kilku elementów nie mieścił się na powierzchni kartki A5
Po 2 podejściach, wzmacniacz w końcu ruszył i byłem najszczęśliwszym człowiekiem na świecie 
Pierwsze "kolumny" były zrobione z 2 znalezionych w piwnicy głośników GD 10/ cośtam. Podkradłem mamie z kuchni 2 pojemniki plastikowe o wymiarach ok 10x15x15 cm, wyciąłem na frocie dziury (bo otworami bym tego nie nazwał) za pomocą rozgrzanego nad kuchenką gazową śrubokręta
Potem wypełniłem gąbką baaaardzo szczelnie wnętrze i pomyślałem o wykończeniu. Znalazłem jakieś czarne rękawiczki materiałowe, więc naciągnąłem je na obudowy, odciąłem palce; i boki, góra i dół były "materiałowe". Natomiast przód i tył zostawiłem "lifestylowy" przeźroczysty 
Było to wszystko jakieś 12 lat temu, więc o aparacie cyfrowym nawet nie myślałem, więc niestety zdjęć nie ma. A szkoda...


Pierwsze "kolumny" były zrobione z 2 znalezionych w piwnicy głośników GD 10/ cośtam. Podkradłem mamie z kuchni 2 pojemniki plastikowe o wymiarach ok 10x15x15 cm, wyciąłem na frocie dziury (bo otworami bym tego nie nazwał) za pomocą rozgrzanego nad kuchenką gazową śrubokręta


Było to wszystko jakieś 12 lat temu, więc o aparacie cyfrowym nawet nie myślałem, więc niestety zdjęć nie ma. A szkoda...
Skomentuj