Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Rowery i akcesoria

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Tutaj Pan lutuje w ten sposób tulejki od linek.

    https://youtu.be/w8rvcJ-6YYg?t=612

    No i nie wiem czy dobrze się zrozumieliśmy, ale pisałem o lutowaniu twardym.

    Co do kupowania, mam 2 normalne rowery, a tamte to bardziej do treningu palnika miało być.

    Skomentuj


      Jednak takie przelotki a pivoty pod hamulce to inne obciążenia... wspawaj je normalnie.. spoina jednak to nie lutowanie.. lutowane ramy to byly z mufami.. wiec inaczej przekazywane byly sily.. tylko niech spawa osoba ktora to potrafi a nie uczy sie...

      Wysłane z mojego telefonu

      Skomentuj


        No do treningu to możesz próbować, tylko nie jeździj później tym rowerem. No i nawet twarde lutowanie się nie nada... Spaw albo zostaw jak jest. Nie boisz się o zdrowie/życie?

        Skomentuj


          Spokojnie, to i tak nie będzie do normalnej jazdy.



          Tutaj w ramach eksperymentu przylutowałem ściętą tulejkę do powierzchni rury 1/2, do środka włożyłem śrubę M8 (ona nie była lutowana) i po dołożeniu dźwigni złamała się tylko śruba a lut pozostał nieruszony.

          Nie mówię, że to jest idealne rozwiązanie, ale po ewentualnym przegrzaniu cienkościennej rury od spawania może to być nawet słabsze. (W necie widziałem zdjęcie surowego widelca, gdzie piwot był tylko punktowo chwycony prawdopodobnie MIGiem, takiego sposobu też bym się obawiał.)

          Skomentuj


            Problem w tym, że w ten sposób nie sprawdzisz jak to się zachowa przy hamowaniu regularnym. Nie takie siły, nie w takie sposób działają... A takie chwytanie migiem to też głupota. Albo porządnie, albo wcale... Za dużo jest do stracenia.

            Skomentuj


              A adapter pod tarcze?moze taki lepiej wspawac od razu..

              Wysłane z mojego telefonu

              Skomentuj


                Właśnie to miał być taki grat co najwyżej do jazdy po bułki, że nawet bez zapięcia go nie ukradną.

                Ale w sumie mam jeszcze taką ramę, gdzie wkurzały mnie tylko linki prowadzone górą i ją wymieniłem, tam są fabryczne piwoty, więc raczej mod przelutowania tulejek na spód rury będzie pewniejszy, tym bardziej że w tamtym miejscu lut można nawet fabrycznie spotkać.

                A idąc jeszcze dalej są też tanie surowe ramy alu na alledrogo, ale to w moim przypadku nie spełni zasad recyklingu.

                Swoją drogą spawanie to też nie jest 100% gwarancji, miałem okazję widzieć marketową ramę, która się po prostu połamała pod gościem 90kg, taki g..no metal można w wynalazkach spotkać.

                Skomentuj


                  Moja profesjonalne komora do malowania


                  Spartańskie warunki standardowo.

                  Skomentuj


                    Plus za pomysł, ja nie miałem żadnej "komory" i trzeba było polerować ramę.

                    Skomentuj


                      Drugi raz podkład , jeszcze raz i skryje :)

                      Baza będzie wściekły róż plus pięć do szybkości :) i na koniec bezbarwny :)

                      Skomentuj


                        @ampli dlaczego nie zostawisz tego po prostu jak jest, skoro to grat? Naprawdę uważasz, że ryzykowanie zrobienia sobie krzywdy jest warte eksperymentów? Czy może po bułki pojedziesz w kombinezonie jakimś porządnym, kasku full face, konkretnych butach i solidnych rękawiczkach?

                        Skomentuj


                          To był tylko taki luźny pomysł na reaktywację, te hamulce co są tam fabrycznie na stalowych obręczach hamują niewiele mocniej niż podeszwy (jak ktoś miał stalowe obręcze, to może znać temat).

                          No ale tak czy inaczej inne kalkulacje ekonomiczne tej zabawy przekreślają sens, bo nawet cena gołej ramy innej to kropla w morzu dla akceptowalnego osprzętu (niech by to było chociaż Alivio).

                          Skomentuj


                            Ostatnia warstwa jeszcze i bezbarwny :)

                            Skomentuj


                              Trochę to przypomina rowery ozdobne na kwietniki przy drodze. Dlaczego nie rozkręciłeś tego do końca korba, widelec itd.? Szkoda, bo takie sprzętu albo trzeba odrestaurowywać solidnie, albo oddawać na złom za 0,7zł/kg.

                              Skomentuj


                                Nie było takiej potrzeby aby robić to osobno ,wszystko jest sprawne ,kolor miał być taki, więc taki jest ,a jak wygląda ,no cóż ...w porównaniu do tego co było wcześniej to jest jak trzeba ...

                                Skomentuj


                                  Ale serwis wszystkich ruchomych części zrobiłeś przed pomalowanie? :)

                                  Skomentuj


                                    Tak tak ...
                                    Był w uzytku ,ciągłym ... co się dało to było sprawdzone ,miał być pomalowany to jest i tyle ,fantazja was ponosi :)

                                    Skomentuj


                                      Jedynie obawiał bym się trwałości powłoki na elementach takich jak korby, z mojego doświadczenia nawet fabrycznie lakierowane potrafią się po czasie trochę wytrzeć, tylko że na srebrnym lakierze aż tak się to nie rzuca w oczy.

                                      Swoją drogą, raz próbowałem poprawek na skręconym rowerze, ale i tak skończyło się na demontażu i malowaniu od nowa, ale wtedy pojechałem po bandzie, bo nawet kół nie zdemontowałem na początku...

                                      Skomentuj


                                        Będzie zabezoueczane jeszcze bezbarwnym , zobaczymy w praniu co wyjdzie :)
                                        No u mnie też chcieli żebym nic nie demontował tylko malował jak jest .... :)

                                        Skomentuj


                                          Składał ktoś rower od zera? Zastanawiam się nad kupnem ramy ale nie wiem czy nie będąc doświadczonym mechanikiem dam rade ogarnąć coś takiego i czy będzie się to bardziej opłacac niż kupno gotowca

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X