Trochę nie rozumiem, kupując dysk SSD zależy nam na szybkości pracy głównie systemu i aplikacji i do tego zero hałasu. Natomiast nie gwarantuje ten dysk bezpieczeństwa danych i nie umożliwia bezproblemowego podziału na partycje.
W takim razie i tak niezbędny jest dysk twardy (wolniejszy, głośny) na którym przecież muszę mieć zdjęcia, filmy, muzykę i wiele innych programów i danych z których korzystam na co dzień. Jaki jest wtedy w ogóle sens kupowania SSD?
Może lepszym rozwiązaniem jest hybrydowy dysk twardy? Za 1TB niecałe 300zł i prędkość przy odczycie zbliżona do SSD
W takim razie i tak niezbędny jest dysk twardy (wolniejszy, głośny) na którym przecież muszę mieć zdjęcia, filmy, muzykę i wiele innych programów i danych z których korzystam na co dzień. Jaki jest wtedy w ogóle sens kupowania SSD?
Może lepszym rozwiązaniem jest hybrydowy dysk twardy? Za 1TB niecałe 300zł i prędkość przy odczycie zbliżona do SSD
Skomentuj