Bzdura.
Przy 235vac z gniazdka jest po wyprostowaniu 40vdc.
W porównaniu z 44vdc które mam teraz absolutnie nie słychać różnicy. Dopiero przy słuchaniu na maksa.
Bzdura.
Przy 235vac z gniazdka jest po wyprostowaniu 40vdc.
W porównaniu z 44vdc które mam teraz absolutnie nie słychać różnicy. Dopiero przy słuchaniu na maksa.
Wg noty z tme ,które znalazłem to.ma 26,5vac. Jak ma rzeczywiście tyle co napisałeś to spoko, poza mocą.
No to cudów nie ma. Trzeba zainwestować w trafo 300-400zl (toroidy lub jeszcze lepiej Badel).
Moim zdaniem warto jeśli bg1 ma być docelowy gdyż do niego potrzebne trafo o dość niskim napięciu którego później nie wykorzystamy przy konstrukcji z 2 lub trzech par tranzystorów końcowych.
No raczej Badel albo Poltrafo - był już temat ruszany wcześniej, toroidy odradzano. Będzie 250W 2x28V, lepiej z zapasem niż jak ma braknąć... A czy docelowy? Ciężko powiedzieć, na pewno nie będzie na chwilę. U mnie póki co będzie grać z SBA na start forumowym, ale też raczej nie cicho - w sumie to tu by może mniejsze trafo wystarczyło, ale u kolegi(a najpierw idzie do niego) z troszkę większymi kolumnami plus głośne granie i tu raczej nie wystarczy. Póki co i tak kasy brak, więc swojego nie ruszam
Może jakieś zdanie o parowaniu tranzystorów, hFE w zwykłym mierniku tylko, czy może mierzyć prąd przy zadanych parametrach? Tranzystory mocy są dość drogie, więc parowanie może być kosztowne, ale takie bc546/bc556 można kupić sporo w cenie jednego tranzystora końcowego i czy jest sens parować i które? Jeśli tak to może jakiś prosty układ do parowania i co brać pod uwagę, stosunek prądu bazy do prądu kolektora?
Zwykły miernik wystarczy dla parowania tranzystorów małej mocy, albo tester. Dobieraj tak aby hFE był np.+ - 10%. Sprawdź hFE tranzystora w nocie katalogowej i uważaj na podróbki. Tranzystorów końcowych nie opłaca się parować ze względu na koszty, ważne aby były kupione od tego samego producenta z jednej serii i zaufanego źródła.
Do wzmacniacza OPS4 kupowałem gotowe parowane tranzystory mocy bjt z Alle...
Reduktor szumu opisuje parowanie tranzystorów tu: https://www.youtube.com/watch?v=wsGZQYvnQCE&t=922s
Hej, myślicie że taki BG1 byłby dobrym wyborem na sam tweeter lub środek w bi/tri ampingu z aktywnym podziałem? Można by go trochę "spowolnic", np. dając niższe napięcie zasilania? Nie będzie problemów np. przy włączaniu jak go podepne drutem prosto do wysokotonówki bez żadnych kondów?
Będzie dobry, nawet bardzo.
Słabsze trafo nic nie da, musisz potencjometr mieć mocno skręcony i uważać aby nie przesadzić.
Tylko jak zamierzasz filtrować skoro podłączysz bezpośrednio z końcówki do tweetera?
Jaki masz filtr aktywny?
Hmm no właśśśnie trochę się boję jakiegoś wypadku przy pracy, wiadomo jak bywa... Rozejrzę się może też za jakimiś słabszymi projektami, polecił by ktoś coś w okolicach 30-50W? Na razie zamierzam się pobawić Behringerem CX3400, taka przestrajalna estradowa zwrotnica 24db/oct ale żeby potestować z grubsza głośniki, obudowy, ampy i ich kombinacje zupełnie wystarczy. Potem może jakieś DSP, a jak będzie hulać to Pass Biamp 6-24? Plan to średnio-duże monitory do studia gniotące stosunkiem cena/jakość :)
Hej, myślicie że taki BG1 byłby dobrym wyborem na sam tweeter lub środek w bi/tri ampingu z aktywnym podziałem? Można by go trochę "spowolnic", np. dając niższe napięcie zasilania? Nie będzie problemów np. przy włączaniu jak go podepne drutem prosto do wysokotonówki bez żadnych kondów?
Testowałem wersję BJT i MOSFET. Z chęcią podzielę się swoją opinią na temat nowego BG1.
Testy robiłem na kolumnach trójdrożnych z aktywnymi zwrotnicami. Podział pasma:0 – 150Hz / 150Hz – 5500kHz / 5500kHz - ~. Bez korekcji barwy dźwięku.
Przypasował mi BG1 BJT na średnie i wysokie tony. Gra bardzo dobrze, czysto i nie traci detali. Dźwięk jest bardzo naturalny, głos ma niesamowitą głębię i fakturę. Instrumenty dęte i strunowe cudnie brzmią. Dynamika też jest super. Perkusja jest klarowna, szybka, dynamiczna. A co najważniejsze wzmacniacz doskonale radzi sobie w momentach gdzie się sporo dzieje. Dźwięk jest dalej przejrzysty, wszystko jest wyraźnie słyszalne. Nie zlewa się w zamazany hałas.
Co do wersji MOSFET to gra lepiej na niskich tonach. Ale na średnich i wysokich wygrywa BJT. MOSFET ma trochę mniejszą głębię, dźwięk jest chudszy i skromniejszy. Mniej naturalny. Takie jest moje zdanie. Ale i tak gra o wiele lepiej od zestawów do samodzielnego montażu BJT / MOSFET dostępnych na znanym portalu aukcyjnym. Po prostu do mojej konstrukcji BG1 BJT 2020 jest rewelacyjne i tyle.
Cześć, dobry test, a czy mogę zapytać jakie to były kolumny, źródło, pomieszczenie? Tak plus minus z grubsza :)
Skomentuj