Chciałbym złożyć na takiej dość duży rower ale raczej nie MTB - głównie do jazdy po płaskim radzący sobie z krawężnikami i dziurami w asfalcie. Czy ktoś miał do czynienia z tymi rowerami? http://www.soteshop.cyclosport.pl/sc...rafit-mat.html ?
Ja bym raczej zastosował z przodu przekładnie szosową albo single i opony slick 1,5-1,75.
Złóż sobie na aluminiowej ramie, 100-150zł dopłaty a lepsza, lżejsza i wytrzymalsza. A jeśli głównie jeździsz po asfalcie to załóż opony 1" np maxis detonatory, sam takich używam i złego słowa nie powiem (no tyle tylko że zapomnij o jeździe po piachu). Żeby rower był w miarę dobry potrzeba co najmniej 1000zł, cena 700zł podjrzedza mi marketówką
Aluminiowa wytrzymalsza?? Mam już rower taniego MTB na aluminiowej, choć mało finezyjny - dałem dziecku nie chce mi się go usprawniać bo kupiłem za pół ceny marketowej i cały kosztował tyle co rama do niego. Teraz chciałem coś specjalnie dla siebie, żeby było "nieseryjne" łączyło geometrie MTB z pozycją trekingową i przełożeniami szosowymi. Coś na niedużych kołach - nie za cienkich oponach ale możliwie lekkich o małych oporach (dlatego pomysł na sliki 1,5-1,75") żeby było wystarczająco wygodne w mieście i dawało się jeździć na twardych gruntach ale też żeby było szybsze na asfalcie od typowych górali.
Specjalnie szukałem stalowej ramy w znośnej cenie, a Schauff to znana firma. Rama nie jest cała CR-MO - tylny widelec jest ze stali hi-ten i gięty, bo podobno lepiej amortyzuje. Dlatego moje pytanie o takie rowery - a konkretnie do osób które jeżdżą na sztywnych rowerach o stalowej ramie w geometrii MTB.
1" opona na kółkach 26" to nie wiem czy taka w ogóle jest bo chyba wymaga wąskiej obręczy. Jeździłem kiedyś na oponach 1,25" ale na kołach 630 w rowerze szosowym i trzeba było pompować do ponad 5 Atm żeby nie dobijało do obręczy. Taki rower był szybki mimo ze bardzo leciwy, ale trzeba do niego było mieć tyłek zawodowego kolarza i ręce drętwiały jak po pracy wiertarką udarową, a szczęka niemal leżała na mostku kierownicy.
Dobra rama CR-MO nie jest zła ale nie jest lepsza od dobrej aluminiowej ;-). Aluminiowa rama jest lżejsza no i przyjemniej się na niej jeździ, tak jakby lepiej tłumi drgania. Jednak dobra stalowa a jakaś badziewna aluminiowa to lepiej brać stalową.
Aluminiowe ramy są zazwyczaj sztywniejsze od stalowych. Wynika to z zastosowania wyższych profili. Teoretycznie aluminiowa rama będzie gorzej tłumiła drgania niż stalowa.
Może i są sztywniejsze, nie znam się, ale moduł younga dla aluminium (oczywiście zależy od stopu, ale ogólnie) ok. 70GPa, dla stali ok. 210. Ponadto są różnice między stopami i stali i Al. Ponadto różnią się wytrzymałościami (więc w zależności od stopu mamy inne przekroje rury). Dużo zmiennych do uwzględnienia, nie sądzę że można tak uogólniać.
Napisałem to na podstawie prezentacji, którą przygotowałem na studiach. W dużej liczbie publikacji naukowych był ten sam wniosek - rama stalowa lepiej tłumi drgania, właśnie przez mniejszą sztywność.
Mimo to, zgadzam się, że to jest tylko uogólnienie. Trzeba by porównywać konkretne ramy.
kurcze, zawsze jak tu wpadam to poprawia mi się humor :)
podatność ramy stalowej wynika nie stricte z modułu Younga a z przekroju elementu.
przekrój rur ram stalowych jest mniejszy (mniejszy profil- wysokość, szerokość) mniejsza powierzchnia łączenia dla elementów spawanych.
Rurki alu mimo że cienkościenne mają większy przekrój profilu. (wyższa i szersza rura) przekrój elementów spawanych większy.
Podatność stalówek odnosi się do rowerów zwłaszcza szosowych, których już się nie produkuje (niektóre firmy robią je jeszcze jako produkt dla ludzi z sentymentem). Wyparte zostały przez odpowiednio zaprojektowane ramy alu i karbon.
To że rama alu pęka nie wywodzi się z tego że materiał kiepski, a z tego że kiepska rama (tania, gówniana).
Co do kupowania samej ramy a potem kompletowania części- zawsze wyjdzie drożej. (chyba że używki, ale to mija się z celem)
Ja swoja opinię opieram raczej na doświadczeniach po przesiadce z ramy stalowej chromowo-molibdenowej na aluminiową, przy czym reszta była dokładnie ta sama bo po prostu wymieniałem ramę w rowerze, którym jeździłem kupę lat i pokonałem wiele tys km, więc znałem go dobrze. Po zmianie ramy na alu wrażenia były takie, że wibracje były stłumione a sama jazda była przyjemniejsza.
Przenosząc to na technikę to przecież im twardszy materiał tym lepiej przenosi wibracje. Stal jest twardszym materiałem niż aluminium.
Tak, jeśli masz dwie takie same rury. Ale stal ma wielokrotnie wyższą wytrzymałość (znowu uogólniam, bo stal ma od 195 do bodaj 1400MPa) więc można dawać cieńsze rurki. A cieńsze rurki to mniejsza sztywność (ale znowu do wzięcia pod uwagę zmienna modułu younga). Ale jak ktoś porówna rurę o tej samej wytrzymałości z niskiego gatunku stali z wysokim gatunkiem stopu Al, to może wyjść że ten Al będzie mniej sztywny.
Powtórzę wniosek, nie można uogólniać. Projektant ma do wyboru różne materiały i dobierając je może wykorzystać ich cechy do uzyskania takiego czy innego efektu. IHMO można zrobic stalowy rower który będzie lżejszy i elastyczniejszy od większości aluminiowych, tylko kto kupi stalową ramę za taką kasę (stal wysokich gatunków kosztuje jak cholera)
Ja swoja opinię opieram raczej na doświadczeniach po przesiadce z ramy stalowej chromowo-molibdenowej na aluminiową, przy czym reszta była dokładnie ta sama bo po prostu wymieniałem ramę w rowerze, którym jeździłem kupę lat i pokonałem wiele tys km, więc znałem go dobrze. Po zmianie ramy na alu wrażenia były takie, że wibracje były stłumione a sama jazda była przyjemniejsza.
Przenosząc to na technikę to przecież im twardszy materiał tym lepiej przenosi wibracje. Stal jest twardszym materiałem niż aluminium.
Zależy jaka ta stalowa rama była bo jak ala marketowa o przekrojach rur jak w ramie aluminiowej to napewno alu była bardziej komfortowa.
Dobra rama stalowa jest naprawdę bardzo komfortowa a alu jest sztywna i kręgosłup napierdziela. Ja teraz ujezdżam carbon:)
Tak, jeśli masz dwie takie same rury. Ale stal ma wielokrotnie wyższą wytrzymałość (znowu uogólniam, bo stal ma od 195 do bodaj 1400MPa) więc można dawać cieńsze rurki. A cieńsze rurki to mniejsza sztywność (ale znowu do wzięcia pod uwagę zmienna modułu younga). Ale jak ktoś porówna rurę o tej samej wytrzymałości z niskiego gatunku stali z wysokim gatunkiem stopu Al, to może wyjść że ten Al będzie mniej sztywny.
Powtórzę wniosek, nie można uogólniać. Projektant ma do wyboru różne materiały i dobierając je może wykorzystać ich cechy do uzyskania takiego czy innego efektu. IHMO można zrobic stalowy rower który będzie lżejszy i elastyczniejszy od większości aluminiowych, tylko kto kupi stalową ramę za taką kasę (stal wysokich gatunków kosztuje jak cholera)
Ja bym swoje doświadczenia organoleptyczne porównał do obudów głośnikowych. Możesz zrobić równie sztywną i mocną obudowę z "miękkiego" MDF tak samo jak z mocnej i twardej sklejki. Bo wytrzymałość i sztywność konstrukcji to kwestia doboru przekrojów do materiału. Jednak gdy poddasz takie obudowy wibracjom to obie będą zachowywać się w inny sposób bo tłumienność obu konstrukcji będzie już różna.
ależy jaka ta stalowa rama była bo jak ala marketowa o przekrojach rur jak w ramie aluminiowej to napewno alu była bardziej komfortowa.
Dobra rama stalowa jest naprawdę bardzo komfortowa a alu jest sztywna i kręgosłup napierdziela. Ja teraz ujezdżam carbon
Rama nie była marketowa, to była rama kellysa model viper , tak kiedyś były one stalowe. Rama była dobrze wykonana, z cienkich rurek i dość lekka. Potem wymieniłem mu ramę na accenta m003.
Ja swoja opinię opieram raczej na doświadczeniach po przesiadce z ramy stalowej chromowo-molibdenowej na aluminiową, przy czym reszta była dokładnie ta sama bo po prostu wymieniałem ramę w rowerze, którym jeździłem kupę lat i pokonałem wiele tys km, więc znałem go dobrze. Po zmianie ramy na alu wrażenia były takie, że wibracje były stłumione a sama jazda była przyjemniejsza.
Przenosząc to na technikę to przecież im twardszy materiał tym lepiej przenosi wibracje. Stal jest twardszym materiałem niż aluminium.
Widzę że rozmawiamy tu o mtb, szczerze mówiąc przesiadając się z jednego mtb na inny nigdy nie wyłapałem różnicy w tłumieniu ramy (alu, cro-mo).
jak popuszczę powietrze albo zmienię siodło na jakąś "kanapę" to wtedy owszem.
Co potrafię odróżnić to amor, i wygoda w jeździe (kształt ramy)
Piszę to bo rowerów już trochę miałem, często też przed zmianą pożyczam od kumpli żeby się przymierzyć do kupna.
1" opona na kółkach 26" to nie wiem czy taka w ogóle jest bo chyba wymaga wąskiej obręczy. Jeździłem kiedyś na oponach 1,25" ale na kołach 630 w rowerze szosowym i trzeba było pompować do ponad 5 Atm żeby nie dobijało do obręczy.
Proszę bardzo: http://allegro.pl/opona-zwijana-opon...148790259.html
wchodzi na zwykłe obręcze ale co fakt to fakt, pompuję ją do 6 atm. i jeszcze jest trochę za mało (wiecej strach, producent podaje max 6.5 atm.)
Uznana rama cr-mo to gt karakoram w ale retro wykonanie.
Najtańszy rowerek tej marki kosztuje 2200. Mniej więcej tyle kosztują ramy stalowe robione na zamówienie.
Nie jestem zawodowcem nie interesuje mnie też rowerowy hi-end. Na sprzętofilie najlepiej się cierpi leżąc na kanapie, a w rowerze najważniejszy jest ten co nim jedzie.
jedyny rower stalowy na jakim dłużej jeździłem miał bardzo retro wykonanie - rama ma z 50 lat jest lutowana w mufy ma proste długie widelce - to wersja ramy torowej adaptowanej do wyścigów szosowych i w trójkącie tylko dwie rury cienkościenne CR-MO. Plus opony szosowe 1,25" (założone miałem całe koła 630 stalowe zamiast wyścigowych szytek na duraluminium) i podczas jazdy dawała bardzo po krzyżu, była tez dla mnie niewygodna, a obecnie nie pasuje do niej już w zasadzie żaden osprzęt, od piast po mostek czy kierownicę.
Skomentuj