W laptopie przegrzewa się procek. Wentylator działa ale wydmuchiwane powietrze jest zimne. Wygląda na problem z transportem ciepła od procesora do wentylatora.
Co może być przyczyną?
Albo wyschła Ci już pasta albo pękł heat pipe, który transportuje ciepło z części ustroju chłodzącego znajdującego się na procku do samego radiatora.
Ewentualnie jakiś problem z dociskiem do proca, np. puściła jakaś śrubka albo sprężynka.
Asustor AS-5002T z MPD + konwerter USB .3lite + DAC PCM1704 by olog + autorskie PRE z PVC + Monobloki Ravlus Amplifilo + kolumny Tatami Audio Hudba
Jak kupisz coś za 20zł, to powinno być dobrze, sam stosowałem SilentiumPC Pactum i jest ok, trochę drożej możesz wziąć Gelid GC-Extreme, w PCtach jest różnica (ze względu na krzywe "blaszki" IHS), w laptopie powierzchnie są na tyle równe, że powinna się spisać nawet ta tańsza (własna obserwacja).
PS Był gdzieś test past, z tego co pamiętam niezła była też Arctic MX.
Wystarczyło przed kupieniem nowej pasty wykręcić całe chłodzenie "heatpipe", podgrzać suszarką z jednej strony i zobaczyć czy ciepło jest rozprowadzane po całym układzie. Możesz to teraz zrobić. Jeśli chłodzenie nie rozgrzeje się równomiernie na całej powierzchni to musisz szukać nowego.
Te pasty "komputerowe" też zazwyczaj nie przewodzą, uważać to trzeba na takie, co mają wręcz opiłki, jak ktoś takiej nałoży np na gołe GPU, to potem są efekty...
Wracając do tematu odzyskiwania danych. Z talerzykami to różnie, a jak z odzyskiwaniem z ssd? Mam jednego takiego który padł(da się go odpalić, odrobinę danych zgrać i transfer leci tak w dół że nic nie da się skopiować. Małymi krokami coś pokopiowałem ale 90% nie do odczytu). Ktoś coś sam próbował czy tylko pro firmy?
Mam jednego takiego który padł(da się go odpalić, odrobinę danych zgrać i transfer leci tak w dół że nic nie da się skopiować. Małymi krokami coś pokopiowałem ale 90% nie do odczytu). Ktoś coś sam próbował czy tylko pro firmy?
Padają różnie, często kontroler ale też i same pamięci.
Te programy wyżej przez Was wymienione to dzialaja ale na w pełni w sprawnych dyskach. Można sobie nimi zrobić obraz dysku żeby na nim działać a nie na oryginale - co jest sprawą oczywistą ale nie dla laików.
Ogólnie to do konkretnych zabaw pozostaje PC-3000 itp.
Padają różnie, często kontroler ale też i same pamięci.
Właściwie to szczęście, że dysk w ogóle startuje.. mnie też się padł.. zero komunikacji.. żadnych ostrzeżeń.. całe szczęście jestem już z tych którzy robią kopię zapasową..
Padają różnie, często kontroler ale też i same pamięci.
Te programy wyżej przez Was wymienione to dzialaja ale na w pełni w sprawnych dyskach. Można sobie nimi zrobić obraz dysku żeby na nim działać a nie na oryginale - co jest sprawą oczywistą ale nie dla laików.
Ogólnie to do konkretnych zabaw pozostaje PC-3000 itp.
90% pewności, że w tym przypadku padł kontroler. Raczej żadne aplikacje nie pomogą, są firmy które odczytują dane bezpośrednio z kości pamięci ale to bardzo droga zabawa. Praktycznie niewykonalna w domowych warunkach (lutowanie bga i specjalny sprzęt od odczytu).
Pytanie w stylu " z jaką prędkościa maksymalną powinienem jeździć samochodem". Nie wiadomo jakim, gdzie, po co i z kim.
Ustaw w BIOS-ie warningi i shutdowny i tyle.
Zależy od projektu, macbooki grzeją do 90 stopni, dopiero stopniowo przyśpieszając chłodzenie jak długo nie mogą zbić tej temperatury to wiatraki idą na ponad 5000 obrotów.
Ogółem w laptopach często się stosuje praktykę że jak CPU się trochę nagrzeje ale będzie ciszej, to klient bardziej zadowolony.
Upiec nowe CPU raczej trudno, jak idą w wysokie temperatury to ograniczają zegary i temperatura spada.
Od 5 lat siedzę na macbooku air co CPU grzeje na 87 stopni od tak, wymieniłem pastę 2 lata temu i zero efektu.
Jak wymieniłem pastę na macbooku pro 2010, to temperatury spadły o 10 stopni. W brixie gigabyte też proc nagrzać do 90 idzie, nie przejmował bym się dopóki nie przekracza 90 stopni.
Raz smażyłem i5-2500 na chłodzeniu i3 (bez rdzenia z Cu) i bez pasty, 95 stopni, po kilku godzinach odpuściłem, po podłączeniu innego wiatraczka do płyty jako CPU fan by się proc pasywnie chłodził nie wiedząc o tym, wyłączał się awaryjnie chyba przy 110, nie udało mi się go uszkodzić.
Z jednym i7 3770k miałem problem bo się grzał do 90, na pulpicie, po delidzie i prze pastowaniu wrócił do żywych.
Skomentuj