Ogłoszenie
Collapse
No announcement yet.
Wzmacniacz MOSFET by Zbig.
Collapse
Ten temat jest przyklejony.
X
X
-
Uruchamiając kolejne płytki swojego wzmacniacza stwierdziłem, że można jeszcze poprawić jego parametry, szczególnie w zakresie wyższych częstotliwości i odpowiedzi impulsowej. Układ w oryginalnej wersji pracuje z relatywnie niskimi prądami kolektorów stopnia sterującego.
Można zwiększyć oporności R14 oraz R3 z obecnego 1k do 1,5k Ta zmiana nie powoduje nadmiernego grzania się tranzystorów sterujących i mogą one pozostać bez radiatorów.
Druga sprawa, to gdyby ktoś miał problem z regulacją prądu spoczynkowego - a konkretnie zbyt małą jego wartością dla skrajnego położenia potencjometru (np gdyby ktoś chał przesunąć punkty pracy głębiej w kierunku klasy A z większymi prądami spoczynkowymi), to należy zmniejszyć R35 z obecnego 4,7k do np. 3,9k.
No i po testach mogę potwierdzić, że z dwiema parami tranzystorów wyjściowych IRFx40/IRF9x40 bez problemów wysteruje kolumny 4 Ohm (zakładając również, że kolumny nominalnie 4Ohm zwykle mają kilka dołków w okolicach 3 Ohm :-) ). Pamiętajcie tylko przy tych mocach o dobrych radiatorach, podkładkach i paście termoprzewodzacej.
Skomentuj
-
Przy dzisiejszych możliwościach warto zrobić obudowę pod siebie :)
http://audio.lutuje.se/?uniamp,19
Skomentuj
-
Ta, czas to najcenniejsze co mamy.Mam na zbyciu obudowę: http://diyaudio.pl/showthread.php/17...i-mocy-obudowa .Dla ciebie cena do uzgodnienia jeśli Cie zainteresuje.No i dobre wieści ,Irek poskładał zdalne sterowanie czyli myślę,że do końca Marca skończę wzmak Zbig'a wsparty modułami Irka.Last edited by zbyszek; 20.03.2011, 18:30.
Skomentuj
-
Zbig, wyrzuć wszystkie bebechy. Czas zaprojektować odpowiedni (do Twojej końcówki) przedwzmacniacz ;-)
---------- Post dodany o 14:11 ---------- Poprzedni post o 10:51 ----------
Np coś takiego (kit Vellemana):
zasilanie: +/- 12V
Wzmocnienie: 1
Pasmo Przenoszenia: 3Hz - 500KHz (-3dB)
Zniekształcenia harmoniczne: 0,005% (1KHz)
Stosunek sygnał/szum: 98dB
Impedancja wejściowa: 50 KOhm
Maksymalny sygnał wyjściowy: 5V
Zakres regulacji barwy: +/- 15dB (dla 20Hz i 15KHz)
Skomentuj
-
Wzmacniacz przyszedł, ma spalony jeden kanał w STK4833. Wywaliłem go, ale pozostawiłem płytkę, bo oprócz aplikacji ampa jest na niej również zasilacz (w tym +/- 19V do preampa) oraz złacza wyjściowe. Swoje płytki wstawiłem po prostu powyżej płytki oryginalnej. Wszystko ruszyło bez problemów, choć nie podobał mi się słyszalny brum. Trzeba było zrewidować prowadzenia masy, bo dublowały się z oryginalnymi na płytce. Zrobiłem tez rozdzielenie mas we/wy na płytce wzmacniacza (przecięcie ściezki i wlutowanie opornika 1 Ohm jak to sugerował Raven) i teraz wszystko jest OK. Zdjęcia zrobię w weekend i opublikuję.
Skomentuj
-
Wlutowałem go w przecięcie ścieżki (wg. tego rysunku: http://diyaudio.pl/showthread.php/14...by-Zbig./page6), czyli połączyłem nim masę wyjściową i wejściową. To zasadniczo dla bezpieczeństwa, gdyby z jakiegoś powodu (podczas serwisu/regulacji/eksperymentów) odłączyła się masa wejściowa, układ mógłby mieć poważne kłopoty. Kilka omów wystarcza, żeby wyeliminować prądy w pętlach mas ale jest na tyle mało, że masy zawsze będą galwanicznie spięte i na podobnych potencjałach.
No a teraz obiecane zdjęcia.
Tak wygladał wzmacniacz po wyjęciu radiatora i wylutowaniu spalonego STK:
Zdecydowałem się na pozostawienie oryginalnej płytki, która zawierała również cały zasilacz, przekaźnik miękkiego startu i gniazda wyjściowe. Ze względu na sporo miejsca zdecydowałem się umieścić nowe płytki wzmacniacza powyżej oryginalnej. Dorobiłem tylko z kawałka blachy dodatkowe mocowanie płytek, również przykręcone do radiatora. W ten sposób odkręcając radiator demontuję również cały nowy stopień mocy
Wszystko ładnie się zmieściło i jest gites.
Potem nastąpiły testy oraz wygrzewanie układu, no i na koniec całość wróciła do początkowego wyglądu.
Wytargałem to z piwnicy na salony :-) i podpiąłem do kompa. Nowe brzmienie w domu nie uszło uwagi mojego syna, który oderwał się od swoich maturalnych książek i przyszedł posłuchać. Po chwili chciał mi powiedzieć, że wzmacniacz chyba nie ma dużej mocy i nie gra głośno. Nie bardzo mu się to udało. Musiał krzyczeć mi do ucha...
Potem stwierdził, że ten wzmacniacz gra jakoś inaczej niż z radia: każdy instrument jakby grał oddzielnie. No cóż uznanie w oczach syna - bezcenne :-)Last edited by Zbig; 25.03.2011, 20:35.
Skomentuj
Skomentuj