Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

Rowery i akcesoria

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
    Widzę że kolega mało widział, miałem przyjemność jeździć na takim widelcu
    http://www.bikekatalog.pl/2012//komp...TB.WCS.Carbon/
    Bardzo dobrze wybiera, na pewno lepiej niż nie jeden amor
    To calkiem mozliwe, ze widzialem niewiele. Przyznam szczerze, ze sztywny widelec wybierajacy lepiej niz nie jeden amor ze skokiem 80-100mm to dla mnie zupelnie cos nowego. Pewnie jakis amerykanski wynalazek z NASA, tak miekki material, ze az sztywny.

    Skomentuj


      Jeżdżę m.in. na trekingu z widelcem stalowym i drugim z jakimś pseudo amorem, po zwykłych (rzadziej polnych) drogach nawet z lekką ilością dziur poprawy komfortu nie dostrzegam, a rower zbędnej masy dostaje...

      Skomentuj


        Rower trekingowy niskiej klasy, posiada slabe i sztywne amory, ktore faktycznie slabo sie wyginaja, jednak przy wpadnieciu w dziure, daja wieksze bezpieczenstwo niz sztywny widelec. Waga wieksza ok, tylko przy jezdzie totalnie amatorskiej to nie ma zadnego znaczenia.

        Skomentuj


          Też ma znaczenie, szczególnie jak trzeba czasem rower tachać np po schodach (poruszanie się po mieście).

          Skomentuj


            Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
            To calkiem mozliwe, ze widzialem niewiele. Przyznam szczerze, ze sztywny widelec wybierajacy lepiej niz nie jeden amor ze skokiem 80-100mm to dla mnie zupelnie cos nowego. Pewnie jakis amerykanski wynalazek z NASA, tak miekki material, ze az sztywny.
            Proponuję wybrać się na pierwszy poważniejszy maraton MTB, kolega podpatrzy rowery, może ktoś da kajta na takim ze sztywnym widelcem karbonowym. Bardziej amortyzuje niż koledze się wydaje. Widelec jest tak skonstruowany że podatny jest w osi przód tył (w ten sposób tłumi) Ja takiego nie posiadam bo po prostu jest za drogi. Oczywiście nie ma co porównywać go do porządnego fox-a ale kolega pisał że nawet najlepszy widelec nie da komfortu słabego amora- a to bujda.

            Skomentuj


              Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
              Waga wieksza ok, tylko przy jezdzie totalnie amatorskiej to nie ma zadnego znaczenia.
              I przy lekkiej nadwadzenie nie ma co szukać roweru 0,5 kg lżejszego

              Skomentuj


                Bujda bujda... wolałbym sztywniaka stalowego lub karbon niż coś pokroju XCM. Amor ogólnie w ostrzejszej jeździe ma bardziej zapewniać kontakt koła z podłożem niż komfort.

                Skomentuj


                  Zamieszczone przez Krystian Markow Zobacz posta
                  Amor ogólnie w ostrzejszej jeździe ma bardziej zapewniać kontakt koła z podłożem niż komfort.
                  Dokłądnie tak. W szczególności tylni i w szczególności na zjazdach

                  - - - - - aktualizacja - - - - -

                  Swoją droga polecam jakby ktoś był w pobliżu, bike'a można wynająć http://www.rychlebskiesciezki.pl/pl/

                  Skomentuj


                    Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                    Proponuję wybrać się na pierwszy poważniejszy maraton MTB, kolega podpatrzy rowery, może ktoś da kajta na takim ze sztywnym widelcem karbonowym. Bardziej amortyzuje niż koledze się wydaje. Widelec jest tak skonstruowany że podatny jest w osi przód tył (w ten sposób tłumi) Ja takiego nie posiadam bo po prostu jest za drogi. Oczywiście nie ma co porównywać go do porządnego fox-a ale kolega pisał że nawet najlepszy widelec nie da komfortu słabego amora- a to bujda.
                    Trudno oczekiwac komfortu na trekkingu, na ktorym wiekszosc masy ciala spoczywa w okolicy siodelka, a nie kierownicy. Nic dziwnego, ze w takim przypadku amor praktycznie nie pracuje. Za to zrobi swoja robote, jak amator wjedzie w dziure, czy na wiekszy kamien, ktorego nie zauwazy. Piszesz o zawodach mtb, drogi kolego, gdyby takie widelce byly lepsze od amorow, to kazdy zawodnik jezdzilby na sztywniaku, a nie amortyzatorze.


                    Zamieszczone przez Krystian Markow Zobacz posta
                    Bujda bujda... wolałbym sztywniaka stalowego lub karbon niż coś pokroju XCM. Amor ogólnie w ostrzejszej jeździe ma bardziej zapewniać kontakt koła z podłożem niż komfort.
                    Pamietam czasy, kiedy posiadanie gorala z amorem RST Omega bylo czyms niezlym, tak jakos z 15 lat temu, o Marzo nawet nikt nie marzyl. Ci co nie mieli hajsu jezdzili na sztywniaku ( ja poczatkowo wlasciwie tez ). Po przesiadce na amortyzator ( a wlasciwie sprezyne z elastomerem ) komfort jazdy, bezpieczenstwo znacznie szlo w gore. Nie rozumiem w jaki sposob sztywny kawal metalu, ma dawac lepsze wlasciwosci jezdne w gorskim lesie? Chyba, ze na asfalcie. Po wycieczkach do kotliny jeleniogorskiej, ci co jezdzili sztywniakiem ledwo czuli swoje lapy i nadgarski. To wlasnie dzieki nawet tak prostym amortyzatorom, kolo ma kontakt z podlozem, wieksza przyczepnosc, komfort jazdy i wiekszy margines bledu dla amatora. Poniewaz bardziej interesowala nas jazda XC z gory niz pod gore ( w tym czasie ), nawet tanie amortyzatory byly wybawieniem. Czasami pekaly, czasami sie lamaly, ale mimo wszystko dzialaly lepiej od sztywnego widelca.
                    Last edited by Pogromca mitow; 22.12.2015, 21:37.

                    Skomentuj


                      Zamieszczone przez Krystian Markow Zobacz posta
                      Amor ogólnie w ostrzejszej jeździe ma bardziej zapewniać kontakt koła z podłożem niż komfort.
                      Wszystko zależy od terenu.
                      Do ostrej jazdy po górach nikt nie weźmie taniego amora, tylko droższego który zapewnia kontakt z podłożem dzięki tłumikom, a do ostrej jazdy po płaskim nie potrzebny jest wypasiony amor a tani się nie nadaje, dlatego lepiej sztywniak.

                      Zamieszczone przez Krystian Markow Zobacz posta
                      Bujda bujda... wolałbym sztywniaka stalowego lub karbon niż coś pokroju XCM.
                      Jak już napisałem, wszystko zależy od terenu.
                      Mi mój amor pare razy życie uratował, a przynajmniej zdrowie gdy podczas zjazdu nie zauważyłem małej, ale głębokiej dziury. Na sztywniaku gleba gwarantowana a taki XCM mógłby uratować sytuację.

                      Co nie oznacza że chwalę takie tanie amory, wręcz przeciwnie, te tanie to totalne badziewie.

                      Skomentuj


                        Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                        Trudno oczekiwac komfortu na trekkingu, na ktorym wiekszosc masy ciala spoczywa w okolicy siodelka, a nie kierownicy. Nic dziwnego, ze w takim przypadku amor praktycznie nie pracuje. Za to zrobi swoja robote, jak amator wjedzie w dziure, czy na wiekszy kamien, ktorego nie zauwazy. Piszesz o zawodach mtb, drogi kolego, gdyby takie widelce byly lepsze od amorow, to kazdy zawodnik jezdzilby na sztywniaku, a nie amortyzatorze.




                        Pamietam czasy, kiedy posiadanie gorala z amorem RST Omega bylo czyms niezlym, tak jakos z 15 lat temu, o Marzo nawet nikt nie marzyl. Ci co nie mieli hajsu jezdzili na sztywniaku ( ja poczatkowo wlasciwie tez ). Po przesiadce na amortyzator ( a wlasciwie sprezyne z elastomerem ) komfort jazdy, bezpieczenstwo znacznie szlo w gore. Nie rozumiem w jaki sposob sztywny kawal metalu, ma dawac lepsze wlasciwosci jezdne w gorskim lesie? Chyba, ze na asfalcie. Po wycieczkach do kotliny jeleniogorskiej, ci co jezdzili sztywniakiem ledwo czuli swoje lapy i nadgarski. To wlasnie dzieki nawet tak prostym amortyzatorom, kolo ma kontakt z podlozem, wieksza przyczepnosc, komfort jazdy i wiekszy margines bledu dla amatora. Poniewaz bardziej interesowala nas jazda XC z gory niz pod gore ( w tym czasie ), nawet tanie amortyzatory byly wybawieniem. Czasami pekaly, czasami sie lamaly, ale mimo wszystko dzialaly lepiej od sztywnego widelca.
                        Widzisz kolego, tak się składa że jeżdżę maratony od paru ładnych lat. Mogę ci powiedzieć że coraz więcej ludzi przerzuca się na takie widelce, jak już pisałem są drogie, ale lekkie i nie wymagają serwisowania. Proponuję przejechać się na Ligę Świętokrzyską lub choćby Mazowię. Jak by to była kaszana to nikt by sztywniaka nie zakładał. Piszesz o jakichś wypadach do kotlin, i bolących łapach, a ja jeżdżę co niedzielę z kumplami na przełajach w ostrym terenie o bolących dłoniach nikt nie słyszał. Po dziurach też się jeździ, trzeba mieć umiejętności i wiedzieć jak wyjść z opresji. Przy słabej technice nawet najlepszy rower nie pomorze. A o tanich amorach powiem ci tyle że już lepiej koło (29') i popuszczone powietrze z balonu lepiej tłumi drgania niż ten amortyzator.

                        Skomentuj


                          Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                          Widzisz kolego, tak się składa że jeżdżę maratony od paru ładnych lat. Mogę ci powiedzieć że coraz więcej ludzi przerzuca się na takie widelce, jak już pisałem są drogie, ale lekkie i nie wymagają serwisowania. Proponuję przejechać się na Ligę Świętokrzyską lub choćby Mazowię. Jak by to była kaszana to nikt by sztywniaka nie zakładał.
                          No coz, ludzie to zakladaja, bo chca miec lzejszy rower i nie stac ich na topowy amortyzator, ze do tego cos tam sie ugina, to sa zadowoleni. Niestety taki sztywniak nie ma technicznych mozliwosci pracowac lepiej od wysokiej klasy amortyzacji. Jesli pokazesz mi na swiatowych maratonach, ze 90% zawodnikow jezdzi na sztywniaku, to uwierze, ze jest to swietne rozwiaznie. Niestety watpie aby to mialo kiedykolwiek miejsce.


                          Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                          Piszesz o jakichś wypadach do kotlin, i bolących łapach, a ja jeżdżę co niedzielę z kumplami na przełajach w ostrym terenie o bolących dłoniach nikt nie słyszał. Po dziurach też się jeździ, trzeba mieć umiejętności i wiedzieć jak wyjść z opresji. Przy słabej technice nawet najlepszy rower nie pomorze.
                          Widzisz, problem w tym, ze chyba nie do konca zrozumiales pytanie kolegi, ktory jest totalnym amatorem i wlasnie totalni amatorzy nie sa wytrenowani, nie maja techniki i zanim zdobeda jedno i drugie, lepiej aby jezdzili na przecietnym amortyzatorze, niz sztywnym kiju.


                          Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                          A o tanich amorach powiem ci tyle że już lepiej koło (29') i popuszczone powietrze z balonu lepiej tłumi drgania niż ten amortyzator.
                          Jedno robi lepiej, drugie gorzej. Nie ma rozy bez kolcow i takie porownania sa zupelnie bez sensu. O ile na balonie masz raptem 2cm ugiecia, to przecietny amortyzator nadal oferuje 8-10mm plus guma. Wybacz, ale nadal jest to roznica, ktorej nie przeskoczysz nawet nieco wiekszym kolem. Chyba ze lubisz jezdzic na flaku i latac detki, no i wlec sie za kolegami pod gore, bo na takim cisnieniu to za dlugo sie nie pojezdzi.

                          Skomentuj


                            Widzisz kolego, wiesz lepiej :), po twoich wypowiedziach widzę że kolarz i znawca rowerowy z ciebie super ekstra, a reszta to same trzepaki. Totalnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Zawsze odpowiedź obrócisz, bo twoja racja być musi. Na początku piszesz że każdy słaby amor jest lepszy od sztywniaka to ci napisałem że w błędzie jesteś. Teraz piszesz o ciężkim terenie i pro MTB, może napisz że w downhillu nie ma sztywnych widelców więc są do dupy.
                            Co do cen takich widelców, wkleiłem ci link parę postów wcześniej, sprawdź ile kosztują.
                            Teraz o tanich amorach, goleń ma skoku 8-10 cm a ile z tego ci się ugina? i co ci się szybciej ugnie taki "sztywny" amortyzator czy podatna opona. Koło 29 też lepiej wybiera niż 26. Nie że wszystkie amortyzatory są do dupy, ale te tanie na pewno tak.
                            A co do tych górek zapraszam Cię do siebie chętnie się z tobą zmierzę, oczywiście będę miał niższe ciśnienie w kołach (nie na flaku kolego), aż ciekaw jestem kto pod tą górę zostanie, a tereny mamy świetne. Widać tu też że nie jeździsz, bo często po miękkich liściach, piachu, rozjeżdżonych koleinach lepiej się jeździ na takiej oponie. Za kumplami nie zostaję, zresztą jak by jeździli na twardym kole to sami by się męczyli. Aż przy najbliższej okazji sprawdzę.
                            Nie zmieniaj tematu że kolega amator i rower dla niego, teraz ja rozmawiam z tobą o rowerach, koledze dałem radę i odniósł się do niej, jego wybór.

                            Skomentuj


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Widzisz kolego, wiesz lepiej
                              Nie wiem lepiej, tylko ludzie, ktorzy jezdza zawodach na poziomie swiatowym. Wybacz, ale nie widze tam w wiekszosci rowerow ze sztywnym widelcem. To jest dowod, na to ze to rozwiazanie jest ogolnie gorsze, od amortyzatora. Nie wiem nad czym tu dumac, fakty sa takie jakie widac.

                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              po twoich wypowiedziach widzę że kolarz i znawca rowerowy z ciebie super ekstra, a reszta to same trzepaki. Totalnie nie masz pojęcia o czym piszesz. Zawsze odpowiedź obrócisz, bo twoja racja być musi.
                              Gdzie napisalem, ze uwazam sie za znawce? Cos Ci sie miesza.


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Na początku piszesz że każdy słaby amor jest lepszy od sztywniaka to ci napisałem że w błędzie jesteś.
                              Lepszy w okreslonych cechach. Dla mnie w rozrachunku ogolnym rowera MTB, tani amortyzator jest lepszy niz sztywny widelec.


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Teraz piszesz o ciężkim terenie i pro MTB, może napisz że w downhillu nie ma sztywnych widelców więc są do dupy.
                              Wlasnie sie juz obawialem, ze zaraz sie dowiem, iz widelec sztywny jest tak swietny, ze zaraz beda na nim jezdzi w FR i DH. Na szczescie widze ze jeszcze granic absurdu nie przekroczyles.


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Co do cen takich widelców, wkleiłem ci link parę postów wcześniej, sprawdź ile kosztują.
                              I mowisz, ze sa drozsze od topowych amortyzatorow? Nie sadze.


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Teraz o tanich amorach, goleń ma skoku 8-10 cm a ile z tego ci się ugina? i co ci się szybciej ugnie taki "sztywny" amortyzator czy podatna opona.
                              Cos slabo medrkujesz. Jak wjedziesz w dziure czy z lekkiego uskoku to masz do dyspozycji caly skok plus guma czy tylko pol sprezyny w amorze? Co do opony to pragne zauwazyc, ze rowery z amortyzacja, rowniez posiadaja opony.


                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              Koło 29 też lepiej wybiera niż 26.
                              I co z tego? Kolo z 29 z amorem ma dalej przewage nad kolem 29 bez amora. Ty bys jezdzil na sztywnym kiju, a ja wybiore amortyzacje.




                              Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                              A co do tych górek zapraszam Cię do siebie chętnie się z tobą zmierzę, oczywiście będę miał niższe ciśnienie w kołach (nie na flaku kolego), aż ciekaw jestem kto pod tą górę zostanie, a tereny mamy świetne. Widać tu też że nie jeździsz, bo często po miękkich liściach, piachu, rozjeżdżonych koleinach lepiej się jeździ na takiej oponie. Za kumplami nie zostaję, zresztą jak by jeździli na twardym kole to sami by się męczyli. Aż przy najbliższej okazji sprawdzę.
                              Nie zmieniaj tematu że kolega amator i rower dla niego, teraz ja rozmawiam z tobą o rowerach, koledze dałem radę i odniósł się do niej, jego wybór.
                              Heh, a czy ja sie z kims mierzyc, czy z Toba? Co to za pytanie? To z kim jezdzisz, jak jezdzisz, i ile jezdzisz w ogole mnie nie interesuje. Moja rada dla kolegi byla inna od Twojej i tu masz widze jakis problem, ktory chcialbys przerobic na ustawke rowerowa.
                              Doprawdy smieszna sytuacja :)
                              Last edited by Pogromca mitow; 23.12.2015, 01:12.

                              Skomentuj


                                Nie na temat...
                                Prawie jak ustawka w innym temacie: "przyjedźcie do mnie i posłuchajcie moich Altusów to wam udowodnię"


                                Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                                A o tanich amorach powiem ci tyle że już lepiej koło (29') i popuszczone powietrze z balonu lepiej tłumi drgania niż ten amortyzator.
                                Amortyzator jest po to aby tłumił dziury, korzenie itp. a nie wszystko, tak jak to robi opona. Czy on jest tani czy drogi, nie ma różnicy, ponieważ pracuje inaczej niż niższe ciśnienie w oponie.

                                Skomentuj


                                  Zamieszczone przez Marios Zobacz posta
                                  I przy lekkiej nadwadzenie nie ma co szukać roweru 0,5 kg lżejszego
                                  No niestety to tak nie działa, 0,5kg na rowerze nie jest równe 0,5kg na ciele ;-) .


                                  W swoim życiu miałem epizod z amatorskimi maratonami MTB i co nieco wiem w tym temacie. Szpica zawsze dążyła i dąży do najlżejszego sprzętu, bo to przekłada się na wynik, nawet kosztem komfortu. Jeżeli wszystko już maksymalnie zostało odchudzone to nie ma innej możliwości jak wywalić amortyzacje i wstawić sztywny widelec. Nie ma co się łudzić, nikt nigdy nie zrobi tak lekkiego amora jak sztywnego widelca i tego ok kilograma nie da się w żaden inny sposób urwać z roweru.
                                  Tak jak mówi thomas dużo zależy od techniki jazdy. Miałem okazję trenować z kolegą który był dużo bardziej doświadczonym kolarzem ode mnie i on na zjazdach na tymczasowym treningowym rowerze ze sztywnym widelcem, potrafił mi mocno odjeżdżać na zjazdach mimo że ja miałem z przodu nie najgorszy amor rock shoxa ;-).
                                  Amatorzy i niedzielni kolarze musza mieć amorka, hardkorowi ścigacze już nie. To że ich po wyścigu trochę będą boleć stawy nie ma wielkiego znaczenia jeżeli to przełoży się na wynik ;-) . Sam pamiętam jak przez tydzień odchorowywałem wyścig w Polanicy Zdroju i ten zjazd po kocich łbach, w życiu mnie tak nie wytrzęsło jak tam ;-)

                                  Skomentuj


                                    Zamieszczone przez Yoshi_80 Zobacz posta
                                    No niestety to tak nie działa, 0,5kg na rowerze nie jest równe 0,5kg na ciele ;-) .
                                    Yoshi, zgadza się. Ale jak ktoś ma 10 kg nadwagi to lepiej najpierw powalczyć z brzucholem niż szukać ramy z włókna.

                                    Skomentuj


                                      I inaczej odczujemy 1kg mniej na ramie niż na kołach...
                                      Moja rama pod 29er mimo że stalowa waży tyle co z glinu z kandsa pod 26er.

                                      Skomentuj


                                        Zamieszczone przez Pogromca mitow Zobacz posta
                                        Nie wiem lepiej, tylko ludzie, ktorzy jezdza zawodach na poziomie swiatowym. Wybacz, ale nie widze tam w wiekszosci rowerow ze sztywnym widelcem. To jest dowod, na to ze to rozwiazanie jest ogolnie gorsze, od amortyzatora. Nie wiem nad czym tu dumac, fakty sa takie jakie widac.
                                        Gdzie napisalem, ze uwazam sie za znawce? Cos Ci sie miesza
                                        Lepszy w okreslonych cechach. Dla mnie w rozrachunku ogolnym rowera MTB, tani amortyzator jest lepszy niz sztywny widelec.
                                        Wlasnie sie juz obawialem, ze zaraz sie dowiem, iz widelec sztywny jest tak swietny, ze zaraz beda na nim jezdzi w FR i DH. Na szczescie widze ze jeszcze granic absurdu nie przekroczyles.
                                        I mowisz, ze sa drozsze od topowych amortyzatorow? Nie sadze.
                                        Cos slabo medrkujesz. Jak wjedziesz w dziure czy z lekkiego uskoku to masz do dyspozycji caly skok plus guma czy tylko pol sprezyny w amorze? Co do opony to pragne zauwazyc, ze rowery z amortyzacja, rowniez posiadaja opony.
                                        I co z tego? Kolo z 29 z amorem ma dalej przewage nad kolem 29 bez amora. Ty bys jezdzil na sztywnym kiju, a ja wybiore amortyzacje.
                                        Heh, a czy ja sie z kims mierzyc, czy z Toba? Co to za pytanie? To z kim jezdzisz, jak jezdzisz, i ile jezdzisz w ogole mnie nie interesuje. Moja rada dla kolegi byla inna od Twojej i tu masz widze jakis problem, ktory chcialbys przerobic na ustawke rowerowa.
                                        Doprawdy smieszna sytuacja :)
                                        Masz człowieku duży problem ze sobą, czytam inne twoje posty, zawsze twoje musi być na górze. Zawsze coś obrócisz przeciw, żeby dowieść swojej racji. Więc przyznam Ci rację. Powodzenia nie będę się przepychał z trolem. Mimo wszystko zapraszam na przejażdżkę, może skorzysta ktoś inny z forumowiczów- Kazimierz Dolny i okolice, mamy też równiejsze tereny w okolicy Janowca.


                                        Kolego Yoshi_80 ja próbowałem rowerek ze sztywnym karbonem, tam niewiele czuć, dobrze wybiera na brukach, dziurach, sam byłem w szoku. W Polanicy byłem w 2012 ale bardzo miło wspominam, polecam Cyklokarpaty, jest miazga.
                                        Na sztywnym w tamtym roku widziałem Zamanę na mazowji, a to już jakaś rekomendacja.

                                        Skomentuj


                                          Zamieszczone przez thomas Zobacz posta
                                          Kazimierz Dolny i okolice
                                          To ty się z piachem zmagasz, nie z dziurami

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X