Ogłoszenie

Collapse
No announcement yet.

[komputery] temat ogólny

Collapse
X
 
  • Filtr
  • Czas
  • Pokaż
Clear All
new posts

    Nie wiem po czym apple udostępnia drukarki, chyba bonjur.

    Co do dysków to kupiłem sobie kilka 1TB crucial BX500 do RAID5 w NAS. Zobaczymy jak podziałają.

    Skomentuj


      Uch grubo z tymi dyskami idziesz ;-).. ja tam załączyłem Toshiby P300 3T... nie serwerowe.. ale tanie.. wolę dokupić jeszcze jeden na kolejny backup.. każdy dysk zawsze może paść.. i to trzeba mieć w głowie.. no i nie mam tyle dysków, żeby RAIDA opłacało się robić.. zostaję na regularnych backupach przyrostowych.. ważniejszych danych..

      Skomentuj


        Coraz bardziej to mnie zastanawia czy nie walić tych backupów w chmurę.

        Co do dysków, to SSD RAID to na dyski iSCSI, by interfejs 10Gb/s mógł się*wykazać.
        Z RAID1 na RED to jakieś 140-180MB/s, RIAD5 na SSD to 500-600MB/s bez JumboFrames, lokalnie ~1GB/s.
        Najszybsze co składałem do RAID0 na NVM Samsung Plus 2TB, tam miałem 5GB/s zapisu i 6GB/s odczytu lokalnie, a po sieci zamykało dwa interfejsy 10GB/s, ale to w pracy.

        W domu tłukę iSCSI do wielu rzeczy i szybka sieć + dobre dyski są takim domyślnym rozwiązaniem.

        Zwłaszcza że 10Gb/s, światłowody i wkładki są dość tanie.

        Skomentuj


          to mnie zaskoczyles - jak kupowalem sprzet to 10Gb/s w kosmos drogi był.. chyba nawet specjalnie wyszedł 2Gb i 5Gb ze względu na cenę - no i możliwośc pozostania przykablach.. ale i tak to podnosiło cenę 3x 4x... na razie więc 1Gbit musi wystarczyć...

          Skomentuj


            Nadal 10G to majątek w porównaniu z 1G, ale nie tak jak kiedyś, mikrotik ostro sprowadził ceny do piwnicy, dzięki temu już kilka lat siedzę na 10G w domu.

            Wkładki 10G firmy BASE chodzą lekko po stówce, patchcordy DAC od 100 z czymś, zależy jak się negocjuje.
            Switche Mikrotika 2 porty SFP+ 10G i 8 Ethernet 1G, albo 5 portów SFP+ i 1 port 1G, po 5 stówek.
            Ja za CRS210-8G-2S+IN dałem chyba 520zł brutto, tyle że szybko poleciał z ceną w górę, fajny jest też CRS305-1G-4S+IN (ale on bardziej do DAC bo żmija nie lubi wielu wkładek).
            Sieciówki Intela x520-DA1 sprowadzałem z Ali, za 150zł sztuka, brandowane przez Dell, tanio te można było dorwać LR-Linki 2*10G SFP+.
            Mikrotik ma jeż bajecznie tanią wkładkę S+RJ10 która robi z portu SFP+ miedziany port 10G, super to działa.

            Ogółem czasy kiedy switch 10G kosztował ponad 5k netto, to już przeszłość, SFP+ jest nielubiane w sektorze konsumenckim to zabawki są tanie, zwłaszcza używki.
            W cenie najdroższą częścią jaką musiałem zakupić był SANLINK3-T1, bo pracuję głównie na sprzęcie Apple, ale obecnie i tu jest dużo lepiej, bo już są karty 10G poniżej 1k na thunderbolcie, a nowe stacjonarki mają w opcji karty 10G. Co prawda na miedzi, ale to wkładką ogarnie.

            Jak się siedzi na PC to pełna swoboda.
            Druga sprawa że to jakiś wstyd że 15 letnia technologia nadal jest jakimś "kosmosem" w sprzęcie domowym, gdzie dyski SSD siedzą już prawie 10 lat, a NVM na PCI-E x4 leci pod 5GB/s.
            To domowe sieci dalej siedzą na 1G, gdzie zdobycie łącza internetowego 1G to żadna sztuka.
            Więc do neta mamy ~100Mb/s i do NAS mamy ~100Mb/s.
            W czasach kiedy gra zajmująca ponad 100GB nikogo nie dziwi, dysk 2TB to taka norma, VM robi się jak dzieci w afryce, oprogramowanie coraz więcej zajmuje, niektóre softy co mam zajmują z bibliotekami prawie 500GB, gopro 32GB kartę to zje zanim się ciepłe zrobi ^^
            Wszystko poszło do przodu, nawet wifi dogoniło kabel 1G, a LAN dalej siedzi w latach 2000.

            Skomentuj


              Ostatnio jakąś nową specyfikację ethernet przepchnęli po cichaczu, sporo szybszą - 800 Gb/s Ale prawdę mówiąc mi 100 Mb/s wystarcza w zupełności - więcej bym chciał, żeby mieć tak po prostu, bo może się przyda, ale się nie da, bo gdzieś jest bezprzewodowo puszczony któryś fragment infrastruktury isp i dupa. I tak, wiem, da się puścić spooooro bezprzewodowo, no ale raczej nie w tym przypadku.

              Skomentuj


                https://www.apple.com/pl/shop/produc...le-do-maca-pro

                Ktoś chętny na nerkę bo zbieram na kółka 😉

                Skomentuj


                  Ale gdzie to się montuje? Do laptopa czy do krzesła?

                  Skomentuj


                    Do mózgu chyba... Komuś się pozajączkowało

                    Skomentuj


                      Zwiększanie przepustowości infrastruktury jest ważne, dla nas wszystkich, ilość przesyłanych danych rośnie i choć nie czujemy tego oglądając netflixa, to kiedy 100000 ludzi ogląda netflixa, to te serwery po drugiej stronie muszę się*spinać, tak samo łącza między serwerowniami a lokalnymi dostawcami neta.
                      800Mb to za naszego życia nie zobaczymy, ale 40Gb/s to pierwszy raz wdrażałem dobre 6 lat temu.
                      Cichaczem nie cichaczem, kogo to interesuje 99% ludzi nawet nie ogarnie samego faktu co to jest, co dopiero by go bardziej przemyśleć.
                      Tak jak wielu ludzi dziwi się*że taśmy mają się*dobrze i LTO jest cały czas rozwijane ^^

                      Te kółka to niech kosztują ile chcą, najlepsze jest że tak dobrze pracują że te Mac Pro same toczą się po podłodze, za rok wejdzie wersja Pro tych kółek, z hamulcem, za 6k.
                      Bo jak oszczędziłeś na podłodze, to stać cię na pro kółka do krzywych podłóg.

                      Skomentuj


                        Z tego co ja słyszałem to taśmy są dobrą metodą przechowywania danych, tylko z pojemnością nie zawsze jest różowo Ale to raczej kwestia nietypowego zapotrzebowania niż małych pojemności nośnika. A 800 Gb/s myślę, że pojawi się szybciej niż nam się wydaje, ale czy dożyjemy cen na poziomie takim, żeby można było to gdzieś zamontować... Chyba że masowo zaczną instalować u nas duże ilości sprzętu do big data, sieci neuronowych i innych takich wynalazków wymagających ogromnej prędkości komunikacji między modułami, to może za kilkanaście lat uda mi się za równowartość samochodu kupić dla jaj taki sprzęt Poza tym, że nie uda się tego wykorzystać, bo co z tego, że sieć da radę, skoro komputery nie będą nadążać... HDD nie przyśpieszy a wydaje mi się, że nie będzie za dużo matryc opartych na SSD, chociaż to tylko moje luźne przemyślenia. Ja się póki co męczę z uruchomieniem chłodzenia wodnego, bo cholera wie co się z tym stało, szukam obudowy, zaraz mnie czeka rozklejanie procka i cholera wie jak to zrobić, żeby nie zepsuć

                        Skomentuj


                          Taśmy, taśmy ... to bogowie pojemności LTO-8 30 TB skompresowanej pojemności, LTO-12 obecnie najbardziej zaawansowana opracowywana wersja to 480 TB (ogółem na taśmach się leci z kompresją). Nawet bez, całkowicie normalne i dzisiejsze LTO-7 to 15TB na kasetę.
                          Mam bibliotekę taśmową TL2000 w domu na LTO-3, 24 taśmy, jak by wymienić jej magnetofony i taśmy na LTO-7 (matko wolę nie liczyć hajsu, ale chyba się da LTO-6 ogarnia), to mi daje 24*15TB, a w LTO-6 największe biblioteki HP miały po 14PB (peta bajtów), owszem miał kilka metrów szerokości, ale serio jak idziemy na pojemność, to LTO szmaci wszystko na rynku.

                          Gorzej z szybkością, zanim robot dojedzie do kasety, zawiezie ją do magnetofonu, ta się przewinie i zaczyta dane, z tą szaloną prędkością, to można zrobić espresso i wypić.
                          No ale 30lat trwałości danych, oraz taśmy poza nośnikami optycznymi są jedynymi (przynajmniej jak kojarzę) nośnikami typu backup.
                          RAID to nie backup, dodatkowo biblioteki biorą naprawdę mało prądu względem ich pojemności, 100TB macierz samymi dyskami robi tyle ciepła że CPU mimo klimatyzacji fuczy że 85 stopni zaliczył.

                          Więc przyszłość tasiemek jest bardzo bezpieczna, szybciej dyski HDD znikną mainstreamu, niż LTO przepadnie.
                          To jest trochę jak z kompami mainframe, nigdy nie umarły. IBM z15 przedstawiona w 2019 roku, IBM pozbył się PC (lenovo) i serwerów (też lenovo), bo za drobniaki robić nie muszą i cisną sprzęty które coś znaczą.

                          Skomentuj


                            heh jak przeczytałem słowo "fuczy" to mi się od razu przypomniało, jak ponad dwa lata temu uruchamialiśmy w pracy "szafkę" z klastrem isilon - (rozwiązanie dell EMC - na razie mamy "tylko" 8 nodów ale pięknie się to skaluje w miarę rosnących oczekiwań) i jak uruchamialiśmy chasis'y w ktorych są nody z dyskami hdd to użylismy takiego samego sformułowania "ku..a jak to fuczy" ;p
                            co do sieci - frontend do tego jest na nexusach 93180YC-EX co prawda tylko 6 wkładek 100Gb i raczej na ładnych parę lat to u nas wystarczy, bo to co "obrabia" dane leżące na isilonach skalujemy w poziomie więc nie ma potrzeby do kazdej "zabawki" lecieć z siecią szybszą niż 25Gb (teraz "workery" są w pozostałych portach na 10G i przy skalowaniu w poziomie wystarcza z dużym luzem ... i na długo wystarczy przy takim podejściu). Bardziej zaczynamy się zastanawiać czy kiedyś nie będzie większego problemu z balancingiem ;p

                            siewcu .... 800G nie będzię baaaardzo długo dostępne...a jak już będzie dostępne - to pomiędzy jakimiś węzłami gdzie taniej wyjdzie zastosować takie linki, niż skalowanie w poziomie. Pierwszy lepszy przykład to własnie rozwiązania ala Isilon (NAS) czy tam XtremIO (blokowy dostęp) oba z podejściem rozproszonym, gdzie budujesz im backend do komunikacji wewnętrznej między nodami, i dokładasz sobie nody w miarę rosnącego zapotrzebowania... do tego mozesz sobie żąglowac nodami wolniejszymi z duża pojemnością np A200 i jakimiś super szybkimi ala F800 i wszytko to może być w ramach jednej dostępnej przestrzeni :) .... potem zasoby z takiego klastra obrabiasz wieloma dającymi się dokładać do frontendu "workerami". I jakoś nikt tam nigdy nie narzekał, że "przydała by się szybsza przepustowość per port" (niż te dostępne od ok 2010r). Poza tym wtedy unikasz 1 ociężałego "kloca", który w momencie zakupu jest drogi ... jego obciążenie rośnie w miarę eksploatacji wiec przez pewien okres nie jest optymalnie wykorzystywany...a jak już dojdziesz do jego 90% możliwości to ogromną kasę kosztuje dokupienie następnego,
                            znakomitą większość potrzeb da się realizować częstszymi ale mniejszymi krokami :) tak samo po stronie software - wszystkie klastry, które tak szybko się teraz rozwijają np Docker SWARM czy kubernetes, itp rozwiązania. Może troszkę nad wyraz porównanie ale maks przepustowość rurki porównał bym do ... zegarów procków niby coś tam rosną ale tendencja jest w zwielokrotnianie - tak samo kolejne wydania WiFi - wszystko w zwielokrotnianie pojedynczych kanałów. Poza tym minie wiele lat zanim przysłowiowy kowalski wyczerpie DZISIAJ DOSTĘPNE możliwości pojedynczego włókna jakie ma w domu ;p


                            apropo nawet nie zwracałem uwagi czy mam 1J czy 2J do domu i jak to robią dzisiaj przeważnie "gpon'owcy" na ostatnią milę ;p muszę później rozebrać puszkę i zerknąć
                            Last edited by bawolek; 18.04.2020, 10:01.

                            Skomentuj


                              Ta słowo fuczy bardzo pasuje do większości SAN.

                              Raczej już długo nie wyczerpie 1Gb/s jako łącze, poza konsumpcją treści w 8/10/12k, to nie bardzo jest jak.
                              Podobnie z mocą obliczeniową domowych procków, fajnie mieć 8 rdzeni, 16 wątków, a średnie zużycie 10%.
                              Ciekawe czasy w sumie, tanio można nabyć mocne części, szybkie łącza i dużo TB.

                              A serwerownie są już tak daleko w do przodu że w sumie nie ma co porównywać.

                              Zresztą gadałem wczoraj wieczorem ze znajomym przedstawicielem handlowym, jakie switche mu się sprzedają najwięcej, 100Mb/s czyli witamy rok 95.
                              Coś tam się sprzedaje 1Gb/s, ale nawet do firm ostro jeszcze lecą 100Mb/s ^^
                              Nawet jak tłumaczy że łącza mają szybsze, to nie bo to musi tylko działać i wystarczy.
                              Weź tu miej postęp.

                              Skomentuj


                                Dziwne to... Po co kupować przestarzały sprzęt? Ma to w ogóle jakieś uzasadnienie? Wątpię w to, że różnica cenowa jest tak duża, że nie opłaca się dopłacać...

                                Skomentuj


                                  Zamieszczone przez Marcin V Zobacz posta
                                  Ta słowo fuczy bardzo pasuje do większości SAN.
                                  wiesz co, zauważyłem, że dużo zależy od typu konstrukcji, jak są takie jak kiedyś miały compellenty della (ale te, że się wysuwało szufladę i do szuflad z góry wkładało dyski) albo tak jak w isilonach mamy czyli wyciągasz półkę ..taką "kiełbasę" z 4 dyskami jeden za drugim ... to takie wynalazki fuczą przeokropnie ;p

                                  a w tych wszystkich innych .. mniejszych... nazwijmy to mniej optymalnie wykorzystujących miejsce ;p klasycznych obudowach "jak w zwykłych serwerach" to te chodzą nieporównywalnie ciszej, chyba mniejsze cisnienie trzeba wytwarzać, bo powietrze łatwiejszy ma przepływ, i dyski dyskami ale przynajmniej wentylatory mniej świrują.
                                  Jak raz na jakiś czas trzeba posiedzieć parę godzin w takim miejscu to już wolę dźwięk młota budowlanego ;p jakoś mniej to moją głowę przeszywa ;p

                                  z ciekawostek ... wiecie w jakim kraju BMW ma klastry na isilonach na które zgrywa dane ze wszystkich swoich "inteligentnych pojazdów" ;p ?
                                  Last edited by bawolek; 18.04.2020, 19:20.

                                  Skomentuj


                                    Pewnie tam gdzie mają taniej ^^
                                    Strzelam u nas?

                                    Dlatego pisałem o większości, ogółem teraz to ogółem emisja hałasu się jakoś mniejsza, pamiętam jeszcze stare serwery Sun, czy Fujitsu, MD3000, jeden już męczył.
                                    Teraz jakoś zdrowsze dla operatorów są te serwerownie.

                                    Ja w nie raz siedziałem w serwerowni w AKG k171, teraz mam V-Moda XS, fajnie grają i za ochronnik słuchu robią w miarę.
                                    W dodatku jak się jedzie starym pociągiem to ułatwiają przechodzenie między wagonami.

                                    @siewcu, wydatki na IT w większości małych firm to "zło konieczne", jest to jeden z powodów dla których zaprzestałem pracować w ousource lata temu, masa firm robiła tak na odwal się że potam jak przyszło to ruszyć, to sytuacja byłą miedzy "nędza całkowita" a "będzie trudno".
                                    Znam firmy co jeszcze księgowości całe mają na windows XP i pentium 4, sprzęt sieciowy z lat 90 i adekwatna reszta, nagle coś się sypnie z podpisami cyfrowymi, czy komp nie wstanie, bo 40GB dysk Seagate nie wstanie. Napraw pan, a tam bardziej muzeum, niż firma.

                                    W jednej firmie więkość serwerów stała na zabytkowym CISCO UCS, takim nie wspieranym relikcie, że lepszy model w wyższej konfiguracji można było kupić na allegro za 2900zł brutto.
                                    Firma z milionowymi bużdzetani, wszystko pospinane na krótko byle działało. Takich przypadków to na pęczki.

                                    Skomentuj


                                      Z drugiej strony niektórzy nie chcą przenosić się na nowszy soft i nowszy sprzęt przy okazji, kwestia przyzwyczajeń i brak chęci ich zmiany... Zresztą na tym forum też to widać, na elektrodzie również - składanie starych komputerów, bo nie chce się przejść na nowy program a nie działa na nowszych systemach. I co w takiej sytuacji? Biegać i szukać sprzętu, który poradzi sobie z XP? Nie da się, trza zostać na starociach tak długo jak to będzie możliwe... Jeśli najzwyczajniej w świecie nie da się/nie chce się przejść na nowszą platformę. Co zrobisz jak nic nie zrobisz...

                                      Skomentuj


                                        Tak ale kiedy firma tak pracuje to się*sama prosi o kłopoty.
                                        W pewnym momencie jeśli nie ma swojego działu IT, żaden outsource nie weźmie roboty.
                                        Mieliśmy taką firmę co zbankrutowała dwa lata temu, główny serwer mieli na Windows NT, po znajomych co też robili w branży to każdy wiedział co to za firma.
                                        Nikt tego kijem nie chciał ruszyć, nawet za spoko kasę nikt nie weźmie odpowiedzialności, problem sam się*rozwiązał.
                                        Znam też jeden zakład, który pracuje na baardzo niszowym sofcie, napisanym dla niech w latach 90, jeszcze na DOS.
                                        Co jakiś czas im to umiera i firma stoi, drukarki nie wymienią bo nie zadziała, kompa nie ruszy bo nie bardzo jest jak. Jak to rypnie to będą w plecy jak diabli, ale właściciel chce chyba do emerytury i kończy imprezę.

                                        Jak sobie siedzisz w domu, robisz hobbystyczny projekt, to jeden pies czy ci komp działa czy nie, straty niewielkie, problem też.
                                        A w takich firmach? Z jednej strony oszczędzanie hajsu, z drugiej sajgon jak coś się*zepsuje.
                                        Wtedy telefon i szukanie jelenia, który przyleci najlepiej od razu i magicznie naprawi, sprzęt co ma monad 15 lat.
                                        Jak jeszcze robiłem w tym sektorze, to miałem pudło dysków ATA, kilka kompów z epoki wczesnego XP (jeden nadal mam), czy wszelakie pierdołki jak kable ATA i RAM DDR, bo części zapasowych nigdzie poza allegro nie szło dostać.

                                        Jak masz stary soft na XP i na prawdę go trzeba używać to wirtualizujesz, jak sprzęt który nie ma wsparcia to niestety ale trzeba policzyć ile wyjdzie strat jak to padnie i ile trzeba na nowy czekać/wydać. Często odpowiedź sam wychodzi ^^
                                        Inną sprawą*że zawsze takie firmy co tak januszują, jak już coś im naprawisz, rypnie się*za pół roku, to dzwonią i "ten serwer co pan naprawiał, się*zepsuł, coś pan źle zrobił, poprawiaj pan".

                                        Skomentuj


                                          Aj tam, w porównaniu z IT sieci przemysłowe to jest dopiero kopalnia zabytków, maszyny na sterownikach nieprodukowanych od kilkudziesięciu lat, jak coś trzeba przerobić, to nieraz piękne kwiatki wychodzą, szczególnie jak się trafi na coś, gdzie soft był pisany tak, by nie był zdatny do modyfikacji przez inne firmy...

                                          Ale trzeba i tak przyznać, że czas działania takiej elektroniki był na prawdę imponujący.


                                          Swoją drogą mnie też coraz mniej ciągnie grzebanie w zabytkach, kiedy dotknęło się już nowszego softu, nowszej technologii. To jest dobry temat, jak ktoś specjalizuje się tylko w starociach.
                                          Last edited by ampli; 21.04.2020, 10:59.

                                          Skomentuj

                                          Czaruję...
                                          X